• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Złockie, 10.10.2018

Trzy Teresy i dwóch Tadeuszy z okazji Ich święta nadawało ton dzisiejszej wycieczce w rejonie Muszyny. W planach była słynna Czarna Młaka, jednak ze względu na nagromadzenie wielu innych atrakcji trzeba było ją odłożyć na inny termin. Rozpoczynamy od położonego na szczycie wzgórza nazywanego Basztą XIV wiecznego zamku . Wzgórze ma 527 m n.p.m. i wznosi się nad zakolem Popradu, w widłach potoków Szczawnik i Muszynka. Przez długi czas stanowił rezydencję starostów tzw. Państwa Muszyńskiego. Majową atrakcją – twierdzi rodowita muszynianka Teresa – są melodie Maryjne grane przez cały miesiąc przez muszyńskich muzyków. Po skrótowej historii zamku i Muszyny ruszamy „Szlakiem Sadzonego Jajka” Pasmem Koziejówki – 636 m n.p.m. przez urokliwą polanę do bazy namiotowej Łódzkiego Towarzystwa Beskidzkiego. Obok cerkwi zielonym szlakiem w kierunku Jaworzyny Krynickiej docieramy do punktu docelowego – agroturystyki Rumcajsówka, gdzie czeka na nas w kociołku pół tysiąca pierogów!, kiełbaski i inne przysmaki –do wyboru, do koloru. Mocna grupa taneczna KSE już w bazie namiotowej pokazała preludium tego co w finale miało miejsce w Rumcajsówce. Jak tak dalej pójdzie to seniorzy będą coraz częściej kojarzeni z Towarzystwem Tanecznym, a nie Tatrzańskim. Całości obrazu dopełnia cudowna pogoda, jesienna kolorystyka i humor uczestników. (WLZ)