• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

KSE: Zamojszczyzna, 27-30.06.2018

Czterodniowy pobyt na Zamojszczyźnie obfitował w szereg atrakcji. Od mrocznych i przygnębiających faktów historycznych po piękne zabytki, miejsc nieskażonego środowiska naturalnego, zaplecza komunikacyjnego, turystycznego itp. Chyba wszystkie gusta uczestników wycieczki zostały zaspokojone: przegląd faktów historycznych i współczesnych, zabytki sakralne i świeckie, atrakcje wieczorne i kulinarne. Atrakcji było tak wiele, że tylko jeden wieczór mogliśmy zakończyć na większe imprezowanie i tańce. Chyba największe wrażenie zrobił na nas Zamość. Zasłużył całkowicie na określenie „ perła renesansu”. Poruszamy się po terenach dawnej ordynacja Zamojskich. Powstawała poprzez wyłączenie określonego obszaru ziemskiego spod ogólnych przepisów prawa i nadanie mu specjalnego statutu zatwierdzanego przez sejm. Zgodnie ze statutem dzielenie majątku oraz dziedziczenie go przez kobiety było zakazane. Sejm nakładał na ordynację obowiązek utrzymywania w pogotowiu stałej (proporcjonalnie do majątku) siły zbrojnej, gotowej do obrony kraju. Było to kosztowne, lecz dysponowanie liczną armią przysparzało splendoru, a przy niewielkiej sprawności aparatu sądowego państwa zapewniało bezpieczeństwo. Zmian w treści statutu, nawet kilkakrotnie, udało się dokonać jedynie ordynatowi założycielowi w latach: 1590, 1591, 1593, 1601 i 1604. Jan Zamoyski swoją karierę zaczynał mając 4 wsie odziedziczone po ojcu,  chełmskim,  Statutem ordynacji mógł objąć 2 miasta i 39 wsi. Pod koniec jego życia ordynacja obejmowała już 6 miast i 149 wsi o powierzchni 3830 km² i nazywana była "państwem zamojskim". Wszystkie dobra własne i dzierżone  kanclerza Zamoyskiego liczące 23 miasta i 816 wsi oraz zajmujące obszar 17 500 km² (niespełna 6% obecnej powierzchni Polski). Centralnym ośrodkiem ordynacji był Zamość, prywatne miasto-twierdza z wyższą uczelnią zwaną drukarnią oraz sądem (trybunał). Dzięki majątkowi i urzędom ordynacja w znacznym stopniu była jednostką samodzielną administracyjnie i gospodarczo, tworząc swoiste państwo w państwie. Ze zdumieniem słuchaliśmy informacji dotyczących dbałości rodu Zamoyskich nie tylko o własne interesy, ale również o administrowane tereny, ich zagospodarowanie rolnicze i przemysłowe, wysoki standard życia zamieszkującej tam ludności. Szkoda, że u sterów obecnych centralnych władz Polski nie stoi ktoś pokroju rodu Zamoyskich – to stwierdzenie wielu uczestników wycieczki. (pełny tekst w dziale „RELACJE”) (WLZ)