• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Beskid Żywiecki na rowerze: 23-24.06.2018

Tegoroczny wyjazd rowerowy MTB po szlakach Beskidu Żywieckiego przebiegał w utrudnionych warunkach pogodowych. Rozwijając słowo „utrudnionych”: jechaliśmy czasem w deszczu a czasem w mżawce, a co za tym idzie?... było sporo błotka i do tego zimno, mokro i ślisko. Na szczęście miało to też swoje plusy gdyż podczas pedałowania pod górę nie odczuwaliśmy dużego zmęczenia ze względu na niską temperaturę i robiło nam się cieplej. Wypijaliśmy mniej wody i mniej odpoczywaliśmy bo każdy z nas chciał być jak najszybciej w schronisku. Przy zjazdach woda, błotko i nierówny teren wyzwalały w nas dodatkową adrenalinę, która to powodowała, że nie odczuwaliśmy zbytnio niedogodności wręcz przeciwnie – mieliśmy dodatkową frajdę. To, że do Schroniska pod Skalanką wróciliśmy umorusani jak świnki było powodem do śmiania się z samych siebie. Fajnie, że w grupie nie było osób marudzących. Byliśmy jak jeden mocny organizm, który do celu zmierza z uśmiechem na ustach. Dziękuję. I ciekawostka….na tym wyjeździe nikt nie przebił dętki natomiast były problemy z amortyzatorem, z klockami hamulcowymi. Był zerwany łańcuch i odpadło tylne koło w moim rowerze  AM