• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

KSE: Koziarz, 18.04.2018

Większość z nas w Zarzeczu za Łąckiem pojawiła się po raz pierwszy. Pan Edward okazał się mistrzem kierownicy wielkiego pojazdu po wąskiej i krętej drodze. Doceniło to miejscowe sołectwo specjalną tablicą upamiętniającą pojawienie się pierwszego busa w tym miejscu. Z kolei na szlaku dowództwo nad sporą grupą środowych turystów objął Staszek Pałka. Około trzech godzin zajęło nam dojście do słynnej wieży widokowej na Koziarzu. Po drodze nastąpiła prawie pełna integracja z miejscowymi rolnikami rozpoczynającymi prace polowe przy sadzeniu ziemniaków. Chętni mieli okazję spróbować przysmaku z gruszek i śliwek. Pani Basia – jako zamykająca - nie ulega urokowi gospodarza i przywraca nas na szlak. Piękne widoki, zadbane domostwa i nieśmiała zieleń traw towarzyszą nam aż do Koziarza. Tu ognisko, pieczenie kiełbasek, chleb ze smalcem okraszony kiszonym ogórkiem, warzywną sałatką czy serwowanymi przez Kubę i Staszka grzybkami no, i oczywiście tradycyjne nalewki. Urocze kelnerki z pełnymi tacami krążą po polanie. Na Błyszczu odwiedzamy słynny ołtarz papieski skąd już tylko w dół do Obidzy. (WLZ)