• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

KSE: Cyrla, 28.02.2018

Pomimo kilkunastostopniowego mrozu siedmiu wspaniałych nie pozwoliło, aby przerwać tradycję środowych wycieczek KSE. W związku z tym, że został odwołany wyjazd do Vrbova alternatywą została Cyrla. Szczęście nam sprzyja, bo najpierw w rejonie ruin ryterskiego zamku spotykamy się z drewnianym pługiem śnieżnym z konną siłą napędową, a później – już prawie przy schronisku- ze zmechanizowanym mini pługiem wirnikowym. W lesie cisza jedynie lekki wiatr zrzuca na nas śnieżny pył z gałęzi drzew. W schronisku –oficjalnie Chata Górska Cyrla- jesteśmy początkowo jedynymi gośćmi. Próbujemy różnych ciepłych potraw( żurek, kwaśnica czy zestaw pierogów) przy wsparciu własnymi plecakowymi zasobami. Ciekawym elementem wystroju jadalni jest zegar z odwrotnym układem godzin i kierunkiem ruchu wskazówek, ale pokazującym dobry czas. Trzeba wierzyć obsłudze schroniska, że nad ranem temperatura wynosiła -24 ° C, bo jest południe, a termometr na obiekcie pokazuje - 16° C. W drodze powrotnej towarzyszy nam sympatyczny czarny kundel. Pomimo nielicznej dzisiejszej ekipy struktura demograficzna stanu osobowego wycieczek KSE zostaje zachowana w standardowym układzie płci 5:2. (WLZ)