• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Cichoń, Beskid Wyspowy: 18.02.2018

Gdy trzon PTT szusował na nartach w ośrodku narciarskim Bukovel na Ukrainie, lokalni patrioci wybrali się na wędrówkę po Beskidzie Wyspowym w okolicach Limanowej. Chociaż to nie zagranica, to jednak piękna okolica. Wyruszyliśmy z Przełęczy Słopnickiej w dość trudnych, zimowych warunkach. Sporo śniegu, wietrznie, mroźnie i mglisto. Na zielonym szlaku zdobywamy kolejno Cichoń, Ostrą i Jeżową Wodę. Dopiero po zaliczeniu głównych punktów wycieczki decydujemy się na ognisko. Tym razem z powodu postu nikt nie czekał na nas z kociołkiem, a i innych wiktuałów było jak na lekarstwo. Po ognisku ruszamy z Jeżowej Wody niebieskim szlakiem w kierunku wzniesienia Golców. To nowy fragment szlaku, który jeszcze niedawno schodził bezpośrednio z Przełęczy pod Ostrą w kierunku Limanowej, na dodatek troszkę nieprecyzyjnie oznakowany. Nie był to jednak większy problem dla naszych znakomitych przewodników Asi Król i Władka Łoboza. Na północnych stokach Golcowa odwiedzamy cmentarz wojenny nr 369. Spoczywają tu żołnierze polegli w bitwie pod Limanową pomiędzy wojskami rosyjskimi i austro-węgierskimi. Ciekawostką jest, że Golców jest jedynym wzniesieniem w Beskidach, z którego widać trzy miasta: Limanową, Stary Sącz i Nowy Sącz. Wędrówkę kończymy w przysiółku Starej Wsi o nazwie Zarębki. (ZS)