• 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Liwocz, Pogórze Cięzkowickie: 4.02.2018

Zainspirowani zimową wyprawą naszych himalaistów na K2, postanowiliśmy zimą zdobyć Liwocz – najwyższe wzniesienie Pogórza Ciężkowickiego. Warunki ekstremalne: 10 cm śniegu, lekki wiatr, temperatura około zera, niebezpieczne błotne szczeliny zamaskowane świeżym śniegiem i ta wysokość 562 m. Wyruszyliśmy pełni optymizmu z Wisowej, bacznie obserwowani przez kierowniczkę wyprawy Joannę Król. Obserwacja miała na celu ocenę kondycji i możliwości uczestników. Ostatecznie do ataku szczytowego dopuściła wszystkich i się nie zawiodła, gdyż zadaniu sprostali. Nawet najwięksi oponenci nie podważą naszego zimowego wejścia na Liwocz, bo mamy je udokumentowane zdjęciem charakterystycznego obiektu na szczycie – Sanktuarium Chrystusowego Krzyża i Matki Bożej Królowej Pokoju oraz platformy widokowej. W nagrodę za zdobycie szczytu czekała nas niespodzianka przygotowana przez Jadwigę i Stanisława Papciaków, członków naszego oddziału mieszkających w Ujeździe. Zaserwowali nam kocioł pysznej gulaszowej zupy i rozgrzewającą herbatę z imbirem. Czekał na nas także rozpalony grill. Bardzo dziękujemy! Wyprawę kończyliśmy w Czermnej, a wracając do Nowego Sącza złamaliśmy odwieczne zasady, nie zatrzymując się po drodze w wiadomym celu. Widocznie Pani Przewodnik tak była zafascynowana górskim sukcesem, że zapomniała. (ZS)